Posty

W podróż na rowerze z rebornem?

Obraz
Witajcie Ponieważ lubię jeździć rowerem to chciałabym zabrać mojego reborna na taka wycieczkę, tylko ze co? mam go wsadzić w koszyk na zakupy i jazda? no nie dlatego zaczęłam poszukiwania czegoś w necie. Obszukałam cały net w poszukiwaniu fotelika na rower dla malucha. Wiem ze z takim malcem się nie jeździ na rowerze ale przecież to tylko lalka, wiec kto mi zabroni. No i dopnę swego bo jak ja na coś się uprę to musi być tak jak ja chce i nie ma innej opcji, ja coś i tak wymyślę i będzie reborn na wycieczce na rowerze ;) Generalnie fotelik przeznaczony dla trochę większego dziecka można zamontować tak żeby taki maluch miał wygodę i komfort w czasie jazdy jak i kierujący :)  co prawda nie znalazłam na razie nic co by mi odpowiadało, ale co nie zmienia faktu ze będę poszukiwać ;)  A tak swoja droga czemu nie wymyślono fotelika na rower dla malucha? przecież tak samo by jechało wygodnie jak w wózku może tylko z większą szybkością, ale wiadomo ze odpowiedzialny rodzic jechał by o...

Kolejny dzień z rebornem

Obraz
Witajcie Dziś tak tylko na chwile wpadłam zakomunikować że ponieważ szycie nosidełka nie wyszło, ale nie mowie że się nie przyda hehe ale dobra do rzeczy, przyszła dziś paczuszka z nosidełkiem dla mojej niuni no i jutro wybieramy się na pierwszy spacer. No bo dziś już nie zdążę, a i pogoda nie pewna, sami zobaczcie Liczę że jutro będzie lepiej, niby zapowiadają poprawę ale z tą pogoda to nikt nie trafi. Raz jest gorąco jak w piekle, a zaraz zimno i mokro. No nic pokaże wam zdjęcia jak się Tosiaczek prezentuje w nowym nosidełku (zdj. poniżej ) No prawda że cudnie ;)  I takie jeszcze słodkie zdjęcie :) Niunia w nowej chusteczce :) 

Tak z innej beczki

Obraz
Cześć wszystkim którzy tu wchodzą i czytają moje posty. Wiecie co jest najgorsze, rozczarowanie wśród znajomych. Pokazałam lale koleżanką, no i jedna zapytała po co mi, przecież mogę zrobić sobie prawdziwe dziecko. No mogłabym, gdyby nie fakt ze mam problemy hormonalne i nie jest to takie proste jakby się dla innych wydawało. Nie pisałam o tym wcześniej bo nie o tym miał być ten blog. Łatwo się mówi komuś kto spodziewa się dziecka kolejnego w dodatku, ale ja tej lalki nie traktuje jak moje dziecko. Mam ją bo uwielbiam malutkie dzieci i zawsze fascynowały mnie te lalki, a teraz mam reborna którego zawsze chciałam mieć i jestem zadowolona. Pewno że zamieniłabym ją na prawdziwe dziecko, ale na prawdziwe muszę jeszcze poczekać o ile w ogóle się doczekam. Myślałam ze wśród moich znajomych jakaś akceptacja mojego wariactwa będzie ale najwyraźniej się pomyliłam, no i jak wysłałam zdj z pytaniem czy ładna niunia, każdy odpowiadał cudowna śliczna, czyja, a potem serio? po co ci? co ona robi? i...

Krawiectwo

Obraz
Tak jak mówiłam wzięłam się za szycie, no muszę się pochwalić że mi (nie)wyszło? :D Jak pomyślałam tak zrobiłam ale nie dopracowałam trochę tego nosidełka, bo ja robię wszystko w pospiechu i szybciej myślę niż robię no i efektu nie ma. Znaczy pasuje na moja niunie, ale mi jakoś nie leży, msze chyba oddać nosidełko mojej bratanicy niech ma fajna zabawkę, a ja sobie po prostu kupie hehe  (zdj. poniżej ) krok pierwszy, wymyśliłam, wycięłam klamerki przyszyłam ...... krok drugi to efekt końcowy, niby jest ok, ale ...... krok trzeci, Tosia też się dobrze w tym prezentuje, tylko chyba trochę przymałe wyszło to nosidełko, niby takie mogłoby być na lato ;) krok czwarty, no coś jest nie halo skoro mi nie pasuje, a jak mi nie pasje tzn że coś jest nie tak Sami oceńcie jak to wygląda ale nie najlepiej ;)

życie z rebornem

Obraz
Hej, witam tych co odwiedzają mój blog, choć na razie tu nie wiele. Ostatnio nie miałam czasu, przygotowuje się do powrotu do pracy po długim zwolnieniu no i to ciągle latanie od lekarza do firmy i od firmy do lekarza z papierami, ech No dobrze ale przejdźmy do rzeczy, obkupiłyśmy się w ubranka tylko ciągle nie możemy wyjść na dwór i sprawdzić reakcji moich sąsiadów, no i co sobie o mnie pomyślą jak się spostrzegnie że to tylko lalka. A nie mogę wyjść na razie z malutka (lalka) ponieważ nie mogę kupić samego fotelika ze stelażem, wszystko w tym necie jest a jak przychodzi co do czego to nie wysyłają, nie opłaca się, no masakra jakaś. Ok teraz kilka fotek mojego maluszka :) W ogóle to powiem tak, Tosia miała korpus winylowy ale postanowiłam go zdjąć, ponieważ była bardzo sztywna (zdj. powyżej) Teraz niunia układa się świetnie w ramionach i na zdjeciach wygląda jak prawdziwy niemowlak  (zdj. poniżej) Ponieważ umiem i lubię czasem coś uszyć sobie postanowiłam usz...
Dołączam filmik z otwieranym pudełkiem, nie jest profesjonalnie nagrane ale się dopiero uczę ;)
Obraz
Hejcia, przedstawiam wam moją niunie Tosie :-* Powiem tak, oglądając filmiki na których pokazane jest jak przesyłane są lalki to w tym wypadku byłam w szoku. Trochę mi przeszkadzał mój freciak ale daliśmy rade. Dobrze ze lali nic się nie stało, ale jak zobaczyłam jak kurier podrzuca sobie pudełko z nią to serce mi zamarło. Ciekawe jakby wiedział co jest w środku jakby zareagował ;) w ogóle to lalcia była zawinięta w kocyk i folie bombelkowa, nie miała zabezpieczonej głowy, raczek i nóżek. Ech no cóż bywa i tak ze nie wszyscy się przykładają do dobrego zabezpieczanie malucha do transportu, wszystko wszystkim ale no nie powinno tak być za taka cenę, jeszcze do tego na ubranku w którym do mnie przyjechała miała dziurkę. No normalny szok