Tak z innej beczki
Cześć wszystkim którzy tu wchodzą i czytają moje posty.
Wiecie co jest najgorsze, rozczarowanie wśród znajomych. Pokazałam lale koleżanką, no i jedna zapytała po co mi, przecież mogę zrobić sobie prawdziwe dziecko. No mogłabym, gdyby nie fakt ze mam problemy hormonalne i nie jest to takie proste jakby się dla innych wydawało. Nie pisałam o tym wcześniej bo nie o tym miał być ten blog. Łatwo się mówi komuś kto spodziewa się dziecka kolejnego w dodatku, ale ja tej lalki nie traktuje jak moje dziecko. Mam ją bo uwielbiam malutkie dzieci i zawsze fascynowały mnie te lalki, a teraz mam reborna którego zawsze chciałam mieć i jestem zadowolona. Pewno że zamieniłabym ją na prawdziwe dziecko, ale na prawdziwe muszę jeszcze poczekać o ile w ogóle się doczekam. Myślałam ze wśród moich znajomych jakaś akceptacja mojego wariactwa będzie ale najwyraźniej się pomyliłam, no i jak wysłałam zdj z pytaniem czy ładna niunia, każdy odpowiadał cudowna śliczna, czyja, a potem serio? po co ci? co ona robi? itp. Moja kuzynka od kiedy jej pokazałam reborna boi się przyjść do mnie w odwiedziny, jakby bała się że ta lalka jej coś zrobi albo że będzie musiała ją zabawiać, ewidentnie to przez zazdrość, ona tez chciałaby dziecko takie prawdziwe ale nie ma stałego partnera wiec no z byle kim i byle gdzie to jest nienormalne. Wiec sami widzicie nie wszędzie akceptują reborny, powiem więcej nie wiedza jak to jest mieć taka lalkę i boja się wziąć ją na ręce żeby się nie wygłupić. A jak dorośli faceci kupują dmuchane lalki i je bzykają to jest normalne? a co jest nienormalnego w posiadaniu reborna? no nie traktuje jej jak prawdziwego noworodka, a to że kupuje jej ubranka, przebieram, to też przecież nic złego, lubię to robić. No ale podejrzewam ze u mnie w okolicy, mieście i województwie to jest jedyna taka lalka, bo każdy jest zszokowany. A do jednej z koleżanek jak napisałam ze jak przyjdzie nosidełko to do niej podjadę, żeby zobaczyła ją na żywo, ale się nie odezwała. Co tez zazdrości? nie ma czego zazdrościć, każdy może mieć taka lalkę, ale nie każdy chce, bo się ośmieszy w oczach innych. Bo tak właśnie to ja odbieram, może są to pochopne wnioski ale no trudno. Będę dalej prowadzić moja akcje reakcje i sprawdzać jak ludzie reagują na coś takiego jak sztuczne dziecko :)
A na zakończenie zdjęcia malutkiej :)
Wiecie co jest najgorsze, rozczarowanie wśród znajomych. Pokazałam lale koleżanką, no i jedna zapytała po co mi, przecież mogę zrobić sobie prawdziwe dziecko. No mogłabym, gdyby nie fakt ze mam problemy hormonalne i nie jest to takie proste jakby się dla innych wydawało. Nie pisałam o tym wcześniej bo nie o tym miał być ten blog. Łatwo się mówi komuś kto spodziewa się dziecka kolejnego w dodatku, ale ja tej lalki nie traktuje jak moje dziecko. Mam ją bo uwielbiam malutkie dzieci i zawsze fascynowały mnie te lalki, a teraz mam reborna którego zawsze chciałam mieć i jestem zadowolona. Pewno że zamieniłabym ją na prawdziwe dziecko, ale na prawdziwe muszę jeszcze poczekać o ile w ogóle się doczekam. Myślałam ze wśród moich znajomych jakaś akceptacja mojego wariactwa będzie ale najwyraźniej się pomyliłam, no i jak wysłałam zdj z pytaniem czy ładna niunia, każdy odpowiadał cudowna śliczna, czyja, a potem serio? po co ci? co ona robi? itp. Moja kuzynka od kiedy jej pokazałam reborna boi się przyjść do mnie w odwiedziny, jakby bała się że ta lalka jej coś zrobi albo że będzie musiała ją zabawiać, ewidentnie to przez zazdrość, ona tez chciałaby dziecko takie prawdziwe ale nie ma stałego partnera wiec no z byle kim i byle gdzie to jest nienormalne. Wiec sami widzicie nie wszędzie akceptują reborny, powiem więcej nie wiedza jak to jest mieć taka lalkę i boja się wziąć ją na ręce żeby się nie wygłupić. A jak dorośli faceci kupują dmuchane lalki i je bzykają to jest normalne? a co jest nienormalnego w posiadaniu reborna? no nie traktuje jej jak prawdziwego noworodka, a to że kupuje jej ubranka, przebieram, to też przecież nic złego, lubię to robić. No ale podejrzewam ze u mnie w okolicy, mieście i województwie to jest jedyna taka lalka, bo każdy jest zszokowany. A do jednej z koleżanek jak napisałam ze jak przyjdzie nosidełko to do niej podjadę, żeby zobaczyła ją na żywo, ale się nie odezwała. Co tez zazdrości? nie ma czego zazdrościć, każdy może mieć taka lalkę, ale nie każdy chce, bo się ośmieszy w oczach innych. Bo tak właśnie to ja odbieram, może są to pochopne wnioski ale no trudno. Będę dalej prowadzić moja akcje reakcje i sprawdzać jak ludzie reagują na coś takiego jak sztuczne dziecko :)
A na zakończenie zdjęcia malutkiej :)



Komentarze
Prześlij komentarz