Posty

Spacer i spotkanie

Obraz
Witajcie Wczoraj wybrałyśmy się na spacer, no trochę się krępowałam, bo tak jak pisałam u mnie w mieście nie ma, a przy najmniej tak podejrzewam, ze nikt nie posiada takiej lalki .... wracając do tematu zapakowałyśmy się i wyruszyłyśmy w trasę, filmiku nie mam bo aparat zdechł, no i tylko zostały nam zdjęcia ( zdj. poniżej ) Spotkałyśmy się z moja koleżanką, poszłyśmy najpierw do super marketu na drobne zakupy. Ogólnie to było wczoraj dość ciepło i w tym nosidełko było mi strasznie nie wygodnie, wiec przełożyłam malutka w koc, no i nosiłyśmy ją tak normalnie na rekach. Ponieważ Layla wygląda jak taki no kilkudniowy noworodek, to nie wzbudzało to podejrzeń że jest mocno owinięta w kocyk. Gdy po sklepie chodziłyśmy to każdy się nam przyglądał że tak na rekach dziecko zamiast w nosidełku. Jedna młoda dziewczyna z dzieckiem na rekach nawet się zapytała czy to maluszek, odpowiedziałam z uśmiechem tak :) W sklepie było bardzo dużo ludzi, wiec żeby nie wykorzystywać tego z punktu widze...

Takie tam ...

Obraz
Hej wszystkim .... No i stało się ... odwiedziła mnie koleżanka, pokazałam jej moja niunie na żywo, bo widziała tylko kilka zdjęć, była zachwycona. Nie chciała żebym zrobiła jej zdjęcie z malutką ale powiedziała że przeze mnie i przez tą lalkę, skłoni ją to na drugie dziecko. Opowiedziała mi jak to było kiedy pokazała zdj swojej mamie, nie wierzyła że to tylko lalka, a ja przez to nabrałam wielkiej odwagi żeby wyjść z niunia na dwór, pochwalić się ze mam takiego słodziaka który zawsze takim słodziakiem zostanie, no i zawsze każdy będzie się nad nim zachwycał. Nigdy nie dorośnie, nigdy nie napyskuje nie obrazi się itp :)  to jest naprawdę fajne, a że może trochę to szalone, dziwne w oczach innych ludzi. Bo przecież tylko dzieci mogą zabierać lalki, misie na spacer, a dorośli gdy wychodzą z lalka na dwór, traktują je jak dzieci to mają coś z głową, są nienormalne. Tak właśnie tak są traktowane osoby które wychodzą z rebornami na dwór. Kiedyś gdy był program w tv, moi rodzice stwierd...

W podróż na rowerze z rebornem?

Obraz
Witajcie Ponieważ lubię jeździć rowerem to chciałabym zabrać mojego reborna na taka wycieczkę, tylko ze co? mam go wsadzić w koszyk na zakupy i jazda? no nie dlatego zaczęłam poszukiwania czegoś w necie. Obszukałam cały net w poszukiwaniu fotelika na rower dla malucha. Wiem ze z takim malcem się nie jeździ na rowerze ale przecież to tylko lalka, wiec kto mi zabroni. No i dopnę swego bo jak ja na coś się uprę to musi być tak jak ja chce i nie ma innej opcji, ja coś i tak wymyślę i będzie reborn na wycieczce na rowerze ;) Generalnie fotelik przeznaczony dla trochę większego dziecka można zamontować tak żeby taki maluch miał wygodę i komfort w czasie jazdy jak i kierujący :)  co prawda nie znalazłam na razie nic co by mi odpowiadało, ale co nie zmienia faktu ze będę poszukiwać ;)  A tak swoja droga czemu nie wymyślono fotelika na rower dla malucha? przecież tak samo by jechało wygodnie jak w wózku może tylko z większą szybkością, ale wiadomo ze odpowiedzialny rodzic jechał by o...

Kolejny dzień z rebornem

Obraz
Witajcie Dziś tak tylko na chwile wpadłam zakomunikować że ponieważ szycie nosidełka nie wyszło, ale nie mowie że się nie przyda hehe ale dobra do rzeczy, przyszła dziś paczuszka z nosidełkiem dla mojej niuni no i jutro wybieramy się na pierwszy spacer. No bo dziś już nie zdążę, a i pogoda nie pewna, sami zobaczcie Liczę że jutro będzie lepiej, niby zapowiadają poprawę ale z tą pogoda to nikt nie trafi. Raz jest gorąco jak w piekle, a zaraz zimno i mokro. No nic pokaże wam zdjęcia jak się Tosiaczek prezentuje w nowym nosidełku (zdj. poniżej ) No prawda że cudnie ;)  I takie jeszcze słodkie zdjęcie :) Niunia w nowej chusteczce :) 

Tak z innej beczki

Obraz
Cześć wszystkim którzy tu wchodzą i czytają moje posty. Wiecie co jest najgorsze, rozczarowanie wśród znajomych. Pokazałam lale koleżanką, no i jedna zapytała po co mi, przecież mogę zrobić sobie prawdziwe dziecko. No mogłabym, gdyby nie fakt ze mam problemy hormonalne i nie jest to takie proste jakby się dla innych wydawało. Nie pisałam o tym wcześniej bo nie o tym miał być ten blog. Łatwo się mówi komuś kto spodziewa się dziecka kolejnego w dodatku, ale ja tej lalki nie traktuje jak moje dziecko. Mam ją bo uwielbiam malutkie dzieci i zawsze fascynowały mnie te lalki, a teraz mam reborna którego zawsze chciałam mieć i jestem zadowolona. Pewno że zamieniłabym ją na prawdziwe dziecko, ale na prawdziwe muszę jeszcze poczekać o ile w ogóle się doczekam. Myślałam ze wśród moich znajomych jakaś akceptacja mojego wariactwa będzie ale najwyraźniej się pomyliłam, no i jak wysłałam zdj z pytaniem czy ładna niunia, każdy odpowiadał cudowna śliczna, czyja, a potem serio? po co ci? co ona robi? i...

Krawiectwo

Obraz
Tak jak mówiłam wzięłam się za szycie, no muszę się pochwalić że mi (nie)wyszło? :D Jak pomyślałam tak zrobiłam ale nie dopracowałam trochę tego nosidełka, bo ja robię wszystko w pospiechu i szybciej myślę niż robię no i efektu nie ma. Znaczy pasuje na moja niunie, ale mi jakoś nie leży, msze chyba oddać nosidełko mojej bratanicy niech ma fajna zabawkę, a ja sobie po prostu kupie hehe  (zdj. poniżej ) krok pierwszy, wymyśliłam, wycięłam klamerki przyszyłam ...... krok drugi to efekt końcowy, niby jest ok, ale ...... krok trzeci, Tosia też się dobrze w tym prezentuje, tylko chyba trochę przymałe wyszło to nosidełko, niby takie mogłoby być na lato ;) krok czwarty, no coś jest nie halo skoro mi nie pasuje, a jak mi nie pasje tzn że coś jest nie tak Sami oceńcie jak to wygląda ale nie najlepiej ;)

życie z rebornem

Obraz
Hej, witam tych co odwiedzają mój blog, choć na razie tu nie wiele. Ostatnio nie miałam czasu, przygotowuje się do powrotu do pracy po długim zwolnieniu no i to ciągle latanie od lekarza do firmy i od firmy do lekarza z papierami, ech No dobrze ale przejdźmy do rzeczy, obkupiłyśmy się w ubranka tylko ciągle nie możemy wyjść na dwór i sprawdzić reakcji moich sąsiadów, no i co sobie o mnie pomyślą jak się spostrzegnie że to tylko lalka. A nie mogę wyjść na razie z malutka (lalka) ponieważ nie mogę kupić samego fotelika ze stelażem, wszystko w tym necie jest a jak przychodzi co do czego to nie wysyłają, nie opłaca się, no masakra jakaś. Ok teraz kilka fotek mojego maluszka :) W ogóle to powiem tak, Tosia miała korpus winylowy ale postanowiłam go zdjąć, ponieważ była bardzo sztywna (zdj. powyżej) Teraz niunia układa się świetnie w ramionach i na zdjeciach wygląda jak prawdziwy niemowlak  (zdj. poniżej) Ponieważ umiem i lubię czasem coś uszyć sobie postanowiłam usz...